
|
2006
created by Bhang_thc "Codziennie kroczysz labiryntem życia... Tysiąc wyborów podejmujesz co dzień... Które z nich są trafne od razu się tego nie dowiesz. Codziennie spada grad trosk na Ciebie... Za każdym rogiem przepaść być może, Lecz mapy życia nie kupisz w żadnym sklepie, Jedynie Bóg Ci pomóc może... Żyjąc burzysz tysiące murów, Tysiące mostów palisz i budujesz... Czasami drogowskaz złą drogę wskazuje i błądzisz, aż się nie podniesiesz... Codziennie kroczysz labiryntem życia... Choć wiatr Ci w oczy piaskiem sypie, Nie widzisz dokąd iść... - a jednak idziesz..." Imię Natalka
...LuDzIe O KtÓrYcH NiGdY NiE ZaPoMniMy...
Created by TOMCIO for
|
Myslalam, zeby napisac cos extra.. wkoncu taki 'come back' (po 4miesiacach) nie zdarza sie codziennie;) ale daruje sobie! Nadszedl rok 2006.. dzis 1 stycznia.. kazdy ledwo zywy po sylwestrze=D no moze prawie kazdy;) ja tam czuje sie niezle=D I oczywiscie optymistycznie nastanowiona na ten rok.. ktory zapowiada sie naprawde extra=D Imprezy.. imprezy.. i jeszcze raz imprezy.. dowod.. prawko=D czego jeszcze chciec od zycia hehe=D w tym roku tez.. skoncze (no chyba;p) 2kl LO.. we wrzesniu.. temat 'Matura' bedzie na porzadku dziennym.. cieszy sie ktos? watpie;/ ale nie ma sie co lamac.. hehe=DD I TAK DAM SOBIE RADE, JEBAC KAZDA ZYCIA WADE prawda? hehe=D mysle ze jak na dzis to wystarczy=p zreszta kto lubi dlugie notki? tymbardziej jak sa o niczym=] napewno nie ja;) tooo.. buziaki=* szczesliwego Nowego Roku=** n-a-t-a-l-k-a 2006-01-01 15:59:58 skomentuj (4) W końcu zdecydowałam się napisać coś nowego! Wiem.. wiem jesteście zachwyceni =D generalnie po 3 miesiącach wypadało to zrobić =p To może nawiąże do tematu notki, nie jest on zachwycająco przemyślany, aczkolwiek odzwierciedla tematykę najlepiej =] W czerwcu zaczęły się wakacje, od tamtego czasu wiele się działo hehe =D wykorzystałam ten czas (no i nie tylko czas- ale ciii) do maximum!! W połowie lipca znalazłam się w Dortmundzie.. było wspaniale, zaliczyłam, jak zawsze zresztą, masę ciekawych lokali.. no i ci faceci… =D ubóstwiam ich!! =D oczywiście spisali się najlepiej jak mogli =D Przyjechałam do domciu.. i? od imprezy do imprezy.. czysta rozpusta =D 10 sierpnia- w środę.. a raczej z środy na czwartek zorganizowałyśmy z Kaśka domówkę u niej =D na której w porywach znajdowało się 21 osób =D 7 dziewczynek- bardzo grzecznych zresztą (haha) =D i tak w stosunku 2:1 spędziliśmy upojne chwile (no dobra wiem.. niektórzy woleli by zapomnieć.. ahh co robi z ludźmi alkohol=P) planowo impreza miała zacząć się już o 19:30.. lecz wystartowała dopiero kolo 20 :30… do.. następnego dnia! (gdyż przygniatająca większość postanowiła przespać się na miejscu- no kto spał ten spał =P) haha.. i w tym momencie mam przed oczami obraz.. w łóżku maxymalnie 2 osobowym.. śpi (taa.. oczywiście- raczej wykorzystuje się wzajemnie) 6 osób =D cóż to był za rozpustny widok, Aśka robiąca co chwilkę (jak już nacieszyła się kolegą) kontrolne wizyty miała niewąski ubaw =D No i Natalka również zapewniła nam rozrywkę hehe.. te godziny spędzone na…… biedactwo =P Podsumowując wszyscy są zachwyceni brakiem zdjęć.. (a było by na co popatrzeć).. =D mam nadzieje, że kolejne środowe imprezy (ochrzczone wczoraj przez naszą świetną trójkę PS. postanowiłam dodać dwa rysuneczki, które urzekły mnie w Niemczech swoim urokiem=] ![]() n-a-t-a-l-k-a 2005-08-14 21:53:44 skomentuj (3) Witam=* po ponad miesięcznej przerwie.. znów dla moich (nie)wiernych czytelników- Lyba =D no ładnie zaczęłam prawda..? =D zapewne osoby myślące, zdążyły się zainteresować niecodziennym tytułem. Na początek powiem tyle, że sam pomysł na tą notkę jest zainspirowany moją sobotnia rozmową z panią Sabi =p (którą gorąco pozdrawiam ze słonecznej Grabowskiej =D). Przejdźmy do konkretów, bo pewnie ciekawi was co znów wymyśliłam ciekawego (?) =D hmm.. a może najpierw powkręcam wam trochę jaka to ja nie jestem szczęśliwa=] a co mi szkodzi =p Wizja wakacji, oraz kończącego się roku szkolnego- jest zapewne dla wszystkich- powodem do radości, wychodzące słonko nie jednego delikwenta (homo sapiens’a x2) pobudziło do życia =D no już dobrze.. kończę z tymi wywodami od 7boleści =p (jaka ja ostatnio zrobiłam się krytyczna dla swojej osoby- straszne =p). Czy ja kogoś nudzę? No mam nadzieje ze nie.. bo jeśli tak.. to z góry przepraszam=( nie chciałam.. przepraszam że żyje (tekst by Maya =p) haha =D A więc (a pani profesor uczyła Madzie, że się tak nie zaczyna i co? I dupa =D) Chemia- cóż to takiego? Przedmiot wykładany w 1LO przez prof. Kwaska =D chemia jest alegorią czegoś co nie umiem nazwać, czegoś co się czuje.. czy wy coś czujecie? =D dobra, przepraszam, wiem, bez takich =p Mam nadzieje, że już wszyscy wiedzą o czym zamierzam tu rozprawiać =D tak moi drodzy- Miłość =D haha.. nie to żeby mnie to słowo śmieszyło, gdzież tam =p takie piękne.. że aż się można rozmarzyć (wy się lepiej nie rozmarzajcie, gdyż wypadałoby się skupić nad tym co właśnie tak namiętnie czytacie w ciągu dalszym =D). Zdarzyło się wam na samą myśl o kimś (wyjątkowym albo też beznadziejnym- bo tak też czasem bywa =p) poczuć ‘coś’ =D wierzę (a wiara cuda czyni) że TAK =D widzisz tą osobę i czujesz właśnie ‘to’.. i tu się nagle człowiek dowiaduje, że to jakaś tam chemia tak działa! Czar pryska, gdyż co jest romantycznego (pociągającego) w chemii? Yhh.. Kwasek =D (to był oczywiście żart!) Dostaliśmy krótka odpowiedz na jedno z licznych pytań, no bo w końcu to nie my sterujemy naszymi uczuciami (choć nie jeden- niejednokrotnie o tym marzył- za marzenia nie karają więzieniem .. uff =p), po prostu patrzysz i czujesz ‘to’, albo tez patrzysz i nic! Niby fajny koleś- nawet ci się podoba.. ale to nie jest to =/ dlaczego? Jesteś z kimś takim, no ile..? miesiąc dwa.. kolejne spędzasz na knuciu jakby tu z nim zerwać, tak żeby nie wyszło chamsko.. no niestety, chyba tymi słowami nikogo nie oświeciłam, bo zdaje się że wiedzą to wszyscy (no dobra- prawie =p). Kontynuując ten wartościowy wywód, czasem zdaje nam się że już o tym kimś zapomnieliśmy (mam na myśli osobę która wywołuje z nas te dziwne uczucia).. no i co..? spotykamy go gdzieś na ulicy.. i znów to samo! Nie idzie pozbyć się tak prosto tego ‘Czegoś’- (szkoda.. szkoda =p albo też nie- oto jest pytanie =D).. co bardzo na nas wpływa, znaczy się na mnie wpływa bardzo (ale cicho, bo jak się wyda to buu =p).. potrafi zmieniać mój humor.. i to bardzo =p świetna sprawa kiedy właśnie ‘to coś’ mi go poprawia, gorzej jak psuje =/ koniec z tym =p kto by chciał czytać takie wspominki? Ja na pewno NIE =D Kontynuując- z Sabi nie doszłyśmy do żadnych konkretów- jedynie do tego, że grupa facetów, którzy na nas działają zawęża się (wymiera) =D a to pech =p Myślałyśmy też co w nas może budzić takie uczucie.. zgrabna pupa? Chyba niestety nie =p a szkoda.. szkoda =p to chyba jednak coś ze środka- czyli działają na nas faceci którzy coś tam w środku mają =D dlatego też ich tak mało =D eureka!.. drogą dedukcji już do czegoś doszłam =D cynkarsko =p Kończę =D Mam nadzieje, że nie żałujecie, że weszliście TU i zaczęliście czytać TĄ właśnie nowiutka notkę =D Pozdrówka i buziaczki przesyła wasza Lyba =* n-a-t-a-l-k-a 2005-05-23 22:49:51 skomentuj (29) ....czas uplywa jak zawsze ja moglbym stanac obok i patrzec jak moje zycie sie babrze patrzec jak przestaje miescic sie w kadrze nigdy bym sobie tego nie wybaczyl wiem ze swiat inne cele mi wyznaczyl dlatego biore sie do pracy juz teraz - i choc mialem tego dosyc juz nieraz cera przyozdobiona niejedna blizna ale ja mam pewnosc - to wszystko niewazne przyszlosc jest tajemnica i nim wszyscy obrocimy sie w nicosc i niech Ci co maja na zycie zamysł beda spokojni - wygramy wytrwamy bo to jest nasze przeznaczenie porazka wywoluje zniesmaczenie a potrzebuje jej tylko by sie wzmocnic by od nowa poskladac klocki i choc smak przegranej bywa gorzki zmieniam go w smak wygranej ktory bywa boski Nikt nie mowil ze bedzie latwo nikt nie mowil ze bedziesz mial to musisz stale dalej isc bo bez walki nie ma nic... ej przekaż ten przekaz - nie czekaj przed toba przepasc to - nie patrz tam nie karz nam zwatpic w ciebie a wielka sila wstapi w ciebie ile przed toba przeszkod - nie wiem tylko chwile na przestoj - i jedziesz masz za soba doswiadczen bagaz lepiej cios zadac niz potem los blagac o łaske - dla mnie to jasne jak slonce chociaz nie jestem zadnym wzorcem ludzie kochaja sie smucic w Polsce ja wole zrzucic ten gorset i zawierac tresc w wresach przesłasniem ktore zabiera dech w piersiach przez słowo tak pokojowo daje bodziec bysmy nie dali sie apatycznej narkozie i zanim spytasz czy to ma sens pomysl ile rzeczy odmienil wers ku pokrzepieniu serc dla wszystkich naszych wczorajszy sen spelnisz - to zobaczysz.. to chyba na tyle=P obraz rzeczywistości.. no i fajna pioseneczka prawda? =D pozdrawiammm...Waxie naturalnie=* Sabi.. Marcina.. Kaski 3=p.. Aske.. Midzie... =*] by Lyba n-a-t-a-l-k-a 2005-04-14 19:17:45 skomentuj (16) Odszedł Jan Paweł II, dla nas Papież - Polak, głowa Kościoła katolickiego, dla wszystkich wielki autorytet, i niezwykły, dobry człowiek. To właśnie Karol Wojtyła zmienił świat i ludzkie serca... Jego dobroć i wielkie serce były z nami przez całe dziesięciolecia i pozostaną z nami na zawsze... to ON dawał ludziom nadzieję i przykład, to ON wierzył, że można się zmienić, to ON wybaczał innym, to ON starał się nawracać ludzi, wierzył że istnieje dobro gdy wokół szerzyło się zło, to tylko ON niósł pokój gdy wokół widzieliśmy wojnę i nienawiść... to ON wciąż się za nas modlił, zawsze o nas pamiętał... to ON głosił Słowo Boże, miłował cały świat, i to właśnie ON będzie nas kochał po wieczne czasy... nasz największy człowiek - Jan Paweł II... i pamiętajmy, że On odszedł od nas tylko ciałem, a duchem... w naszych sercach pozostanie na zawsze!! [*] A co poza tym? ogólnie mówiąc to jest lipa... chodzę jakaś przybita i poprostu brakuje mi siły żeby sobie wszystko jakoś poukładać... =/ co w szkole? gorzej chyba już nie może być... =/ oceny mam jeszcze gorsze niż w I semestrze a obiecałam sobie, że je poprawie =| tyle że w taką pogodę nie da się wysiedzieć przy książkach =) jednym słowem wszystko się sypie! =/ ale na szczęście mam przyjaciół którzy zawsze mi pomagają i są ze mną kiedy tego potrzebuje =D thx =* a w szczególności Quosce... =* (przede wszystkim za te rady...) pomimo problemów wydarzyło się też kilka fajnych rzeczy...=P ostatnią była np. 18stka bobika =* - thx Aniu =) dobra nie będę się rozpisywać bo jest chyba za dużo rzeczy o których chciałabym napisać... =) Pozdro dla wszystkich których lubię... =) czyli dla Elity: mała =* quoska =* dla współwłaścicielki: Lyba =* dla mojej kochanej Agatki =) i oczywiście dla Freda =* =) by Natalka Co u mnie? Od ostatniej notki dość sporo się działo! Humorek w przeciwieństwie do Natalki.. dopisuje- także narzekać nie mogę! W górach było przednio =D poznałam fajnych ludzi =D W szkole nawet luz.. ocenki w normie =P no i ta wspaniała pogoda.. ahh aż chce się żyć (no ale uczyć to nie bardzo) =] będę kończyć.. bo chyba nikt nie lubi długich notek=P pozdrowkaaa oczywiście dla Natalki=*, Moni =P, Sabi, Marcina, Małej, Quoski.. i całej reszty Fspaniałych=D PS. Renia zum Gebusrtag viel Gluck=* by Lyba n-a-t-a-l-k-a 2005-04-04 14:26:10 skomentuj (22) Witam=* jak wiadomo wtajemniczonym- po raz drugi już w tym roku miałam zaszczyt się rozchorować – cholara !=] Nie bardzo mnie ten fakt cieszy i chyba nikogo to nie dziwi. Od soboty, czyli dziś patrząc od bitych 7dni- nie robiłam nic (z niewielkimi wyjątkami) oprócz leżenia=] owszem odpoczęłam, może i za bardzo! Chociaż pomimo to nadal wszystko jest nie tak jak bym sobie tego życzyła- czyżby jakieś pesymistyczne podejście do życia nie pozwalało mi się cieszyć, czy to może jakaś zimowa chandra =/ ? Mniejsza z tym- jest po prostu nieciekawie!=] I czas wielki coś z tym zrobić, tylko pytanie co? Jakieś pomysły? Ja mam w sumie jeden i z chęcią go zrealizuje! Święta za pasem- z rodzinką i znajomymi jedziemy w góry =D Myślę że ten wypad będzie w stanie poprawić mi nastrój- a wręcz jestem tego pewna =D Dodatkowym atutem jest fakt, iż Natalka (Waxia) w tym samym czasie będzie jakieś 10km dalej =D na pewno się gdzieś spotkamy =D (Pozdrawiam moja szanowną współwłaścicielkę=*) Niestety zanim wyjadę czekają mnie 3spr we wtorek no i jeden symboliczny w środę =] aż się człowiekowi miło robi=/ no nic- nie ma się co nad sobą rozczulać- trzeba się cieszyć tym co się ma- bo zawszę mogłoby być gorzej.. I może na koniec jakieś miłe pozdrówka.. ~oczywiście dla Fspaniałych=* z wyróżnieniem dla Sabi i Marcina (Zdrowiej!) ~dla mojej kochanej Midzi=* ~dla Kaśki L=* ~dla oddanego brata- Bartusia=* ~dla byłej 3h- wypadało by się spotkać=] ~dla całej reszty która czyta moja notkę- dziękuje=* ![]() PS. zapraszam na http://l-y-b-a.funtest.pl by Lyba n-a-t-a-l-k-a 2005-03-19 14:03:43 skomentuj (22) Aloha wszystkim=* ze względu na to, że już dawno tutaj niczego nowego nie było, postanowiłam napisać notkę! =D Wczoraj- 26lutego- wyprawiłam urodzinki=] impreza, myślę się udała! Co prawda pieprzyliśmy się ostro (pieprzem), dostałam z cukru, Hans z soli=D, dostałam też po pupie, śnieżką w buzie i straciłam głos oraz jestem chwilowo chora TO NAPRAWDE BYŁO SUPER=D Dziękuję za przybycie siostrze- Kasi=p która pomagała rozśmieszać towarzystwo (jak to ona zwykle robić) kuzynkowi-Pawłowi, Kasiuni L, Asi J, Marasowi, Kasiuni Q i Natalce H (choć się szybko zmyły- rozumie się tata- siła wyższa), Klaudii, Hansikowi, Sabi, Nitusi, Reni no i Sylwii (choć nastraszyła mi gości=D). Żałuję że nie dotarła Malutka=* Monia=* no i Taja=*, ale czasem już tak bywa=] To by było na tyle jeśli chodzi o dzień wczorajszy!- jak niektórzy zdążyli zauważyć miałam w opisie ostatnio reklamę pewnej akcji, a mianowicie- wyślij Lybie smska z życzeniami urodzinowymi 28.02 o 23:59:59=] wiecie liczę że mnie nie zawiedziecie=p Może jeszcze krótko o tym jak spędziłam Walentynki- było po prostu bardzo fajnie- Bartuś dziękuje za miśka!=*) Wypadałoby już kończyć- także buziaczki, dziękuje już tym od których życzenia już dostałam=* jesteście kochani! Paaaaa=* by Lyba n-a-t-a-l-k-a 2005-02-27 20:22:24 skomentuj (34) witam =* chyba przyszła kolej na mnie i wypadałoby napisac notke... niestety nie mam zadnego konkretnego pomysłu wiec bedzie ona krotka =) co u mnie? w sumie to jest git =P juz jestem w Ostrowie... cieszycie sie prawda? =D w gorach było fajniutko... na nartach nawet niezle... =) jak widac - zyje =P dzisiaj mamy wtorek... jeszcze 5 dni i do budy =/ ale narazie o tym nie mysle =) ostatki - dzisiaj trzeba sie gdzies wybrac... pewnie PIWNIA =) miejmy nadzieje ze bedzie dobrze... =) nastepna notka bedzie wspolna, tyle ze postaramy sie z Lyba wybrac jakis ciekawy temacik =) dobra ja pomału bede konczyc... =) bo jak bedzie dłuzsza to nie bedziecie czytac =) Pozdro 6oo dla: mojej Agatki =* Lybci =* i oczywiscie dla ELITY!!! =) (mała=* , quoska=* ) dobra nie bede wymieniac... =) pozdro dla wszystkich ktorzy zasługuja =P Porwij mnie ze snu, Obudź z zapomnienia I zaprowadź mnie do miejsca, Gdzie spadają marzenia. Weź mnie za rękę, Mów coraz ciszej, Bądź wciąż obok mnie I niech zawsze Cię słyszę... by Natalka n-a-t-a-l-k-a 2005-02-08 10:20:26 skomentuj (37) Witam :D tym razem ze względu na wydarzenia ostatnich dni jestem zmuszona napisać cos bardziej optymistycznego :D jak każdemu.. zrównoważonemu człowiekowi- nie paukerowi- siada na tą szkołę.. ale co tam- nieważne.. jest śmiesznie i oczywiście 1f-jak Fspaniali daje rade na maxa :D pocieszający jest oczywiście fakt iż ferie niebawem :D nie mam jeszcze jakiś sprecyzowanych planów na nie.. ale to też jest nieważne :D w przedostatni piątek odwiedziłam Piwnie-no i jak zawsze było bardzo fajniusio;p w tym momencie pozdro dla Midzi=* Mikusia=* Kaśki=* Aśki=* Małej=* Quoski=* Nity=* Sylwusi=* Grzesia i kolegi =*;p itd… dobrze mi to wyjście zrobiło ;p Powracając do tematu Sylwka, zastanawiam się czy nie załączyć tu jakiś fotek- w sumie jedna sie nawet nadaje=>sylwek<=już dawno zabierałam się za tą notke.. cieszę się że w końcu się zebrałam i ją piszę.. U mnie ogólnie nic ciekawego aż tak się nie dzieje.. radze sobie.. dałam sobie też chwile spokoju jeśli chodzi o te pewne sprawy.. i dobrze mi z tym.. jestem jakby trochę szczęśliwsza.. moim jedynym problemem staje się zdarte kolano.. hehe.. ciągle trening-szkoła-nauka-trening-szkoła-nauka.. w sumie to nie przesiaduje już na kompie po 5-6h dziennie.. i chyba tak też jest lepiej;) za 36 dni, na dzień dzisiejszy, mam urodzinki.. tak jakby;) ale wole 28.02 niżeli 1.03 luty jest stanowczo fajniejszym miesiącem;p W sumie to nie wiem co tu jeszcze napisać z tego też względu będę kończyć=) aa i zapraszam jeszcze na FORUM mojej klasy http://www.forumfspaniali.prv.pl ! za niedługo będzie też stronka;p Pozdrowka dla klasy fspanialych=* i dla całej reszty czytającej tą noteczke=* by Lyba- Szpony4ever=* n-a-t-a-l-k-a 2005-01-24 21:56:52 skomentuj (24) ==>>by Madzia<<== Witam=* zamierzałam napisać notke o sylwku w Metrze.. ale chyba sobie dam z tym spokuj... poprostu zabawa była przednia.. pomimo wszystkiego ;p i tyle chyba wystarczy;) imprezy tego typu w gronie przyjaciol i nie tylko zawsze sa fajne;) odbiegajac od tematu minionego sylwka.. mamy nowy rok.. czy bedzie lepszy? ja zyje nadzieja ze nie bedzie gorszy.. ogolnie podsumowujac ten miniony rok NALEZY POWIEDZIEC ZE BYL UDANY.. wiarze sie z nim nowa szkola.. nowe znajomosci.. ogolnie swietny humorek.. no oczywiscie byly rowniez jakies gorsze dni.. czasem tez siadla.. ale w porownaniu do calosci sa to kompletnie niewazne momenty;) ten rok zaczal sie dla mnie jakos nie za sympatycznie.. doskwiera mi ciagle uczucie braku czegos.. czegos szczegolnego.. i to nie daje mi spokoju.. wprawia mnie w zamyslenie.. kompletnie nie mam glowy zeby np wziasc sie za lekcje.. przez cale swieta w sumie to sie obijalam.. nie tknelam niczego.. a teraz to najchetniej bym sie poprostu rozchorowala.. tyle ze choroba bylaby tylko chwilowym zalagodzeniem problemow.. tyle razy sobie powtarzalam ze problema trzeba stawic czola.. a nie przed nimi uciekac.. ale teraz to chyba nie mam na to nawet sily.. zatracilam gdzies swoja silna wole i chec dazenia do czegos lepszego.. zgubilam chyba swoj wczesniej obrany cel.. juz nic nie jest takie jakie bylo.. i to chyba boli najbardziej.. czasem zastanwiam sie kim ja naprawde jestem.. po co zyje.. co prezentuje swoja osoba.. czy potrafie komus pomoc.. a moze raczej jestem beznadziejna.. wiem ze takie zalamki to raczej nie sa za zbytnio w moim stylu.. mam tylko nadzieje ze mi to przejdzie.. przepraszam ze wam tak narzekam.. ale chyba czulam potrzebe wygadania sie komus..a w koncu po cos tego bloga mam z Natalka.. teraz zastanawiam sie czy umieszczanie TU czegos tak osobistego ma sens =/ nie no.. chcialabym sie polozyc.. zasnac.. i obudzic w lepszym swiecie.. z usmiechen na twarzy w kregu przyjaciol.. i zeby on tez tam byl.. i tak na mnie patrzyl.. boze jaka psychika ludzka jest skomplikowanaa.. niby jest wszystko okey.. a czlowiek sie zalamuje.. nagle niby bez powodu brakuje mu sil aby sobie ze wszystkim poradzic sam.. to jest straszne.. "TU JEST STRASZNIE - nie chce tu byc" ;p ogolnie nie zapeszajac jest mi chyba tyci lepiej;) musze sie pozbierac.. bo tak przeciez nie wypadaa.. siedziec myslec.. albo nie daj boze plakac;p nie no to kompletnie nie wypadaa..:D chyba skoncze pisac tu to moje gleboko przemyslene dzielo.. i poprostu zabiore sie za geografie.. albo za historiee.. pomyslmy co gorsze.. nie no szczerze mowiac nie przepadam za zadnym z nich :P moze dzis jeszcze sie gdzies przejde.. zaczerpne swiezego powietrza.. powino mi dobrze zrobic ;p a wiec na mile zakonczenie.. zegnam sie z wami kochanii.. buzkaa=* Bo ja umieram gdy ciebie mi brak, lecz żyje bo czekam aż otworzysz oczy, powiesz, że widzisz, czujesz, kochasz też... ==>>by Natalka<<== tak wiec jezeli Madzia "cos" tu napisała to ja nie bede gorsza i zrobie to samo... moze troche krocej bo nie ma sensu powtarzac tego samego co napisała Lybcia... =/ czuje sie fatalnie =/ aa i Ci ktorzy pytali mnie gdzie byłam to impreza byla na Nowej Krepie... (pozdro dla garczara) co do sylwka to zostawie to bez komentarza... =/ niby nie było zle... wiara luz... ale... poprostu kogos mi w ten dzien strasznie brakowało i było jak było... =/ zreszta pare osob mi pomoglo i thx dla nich =* przede wszystkim chciałam podziekowac Ani =* rozmowa mi troszke pomogła - Bartek ta Twoja Ania to bez watpienia skarb =) a i rynek... przez cały czas szukałam "kogos" =/ dobra na temat sylwka nic wiecej nie mowie =/ siadła mi i tyle... obecnie mam tak zjebany humor ze nie mam ochoty na nic =/ centralnie na nic... nie daje juz rady i za chuja nic nie moge z tym zrobic =( ale coz =/ dobra to na tyle... pozdro 6oo dla wszystkich znajomych =* n-a-t-a-l-k-a 2005-01-02 16:47:22 skomentuj (22) Pada śnieg, pada śnieg... ale śniegu nie ma... jadę, jadę po betonie... =) <--- te słowa waxy najlepiej oddają magię tegorocznych świąt... =D Tej notki się nikt nie spodziewał - i nie dziwimy się, gdyż my same się jej nie spodziewałyśmy =P ale w końcu ELITA to ELITA najlepsza być musi =D i 1000 pomysłów na minutę... =) ( w tym momencie słychać zabójczy śmiech Małej =P) Ta „rozprawka” (?) otóż będzie ona na temat... hmmm... bardzo ważny i istotny... tzn. będzie ona o niczym... =) z powodów bardzo prostych – ostatnio zrozumiałyśmy, że czasami są takie momenty, że zdajemy sobie sprawę z tego, iż nie jesteśmy tak do końca normalne =D no i tak się jakoś złożyło, że właśnie teraz... całkiem niespodziewanie nadszedł taki moment i piszemy tą zajebistą notkę... =) – ale cóż – zdarza się... Uświadomiłyśmy sobie również (czyt. quoska, waxa, mała) ,że coraz bliżej sylwester... =) na samą myśl wpadamy w euforię =P Pragniemy (MY- czyli cała wspaniała i wszechwładna ELITA) ...wiec pragniemy uświadomić wam drodzy przyjaciele jakie rzeczy są zdecydowanie zakazane i niedostępne dla nas! - rzeczy którym należy powiedzieć stanowczo: NIE!!! =P tak wiec po pierwsze ALKOHOL... wszyscy dobrze wiemy, że jest to napój bardzo niebezpieczny i jego spożycie może spowodować bardzo poważne skutki uboczne.... =) a co się z tym wiąże... różnego rodzaju „uszkodzenia fizyczne” jak i uszczerbek na psychice... zarówno swojej jak i osób przebywających w towarzystwie osoby będącej pod wpływem alkoholu... =) Mamy jednak nadzieję, że liczba ofiar w tym roku będzie znacznie mniejsza niż w ubiegłym =D Tak naprawdę to każdy ma to wszystko gdzieś, ważne żeby raz na jakiś czas sponiewierało... =P I tak właśnie ma być =D ...Elita życzy wam niezapomnianego i niepowtarzalnego sylwestra...!!! =) Dobra kończymy już bo to co robimy i tak nie ma najmniejszego sensu... =] Teletubisie mówią: Pa! Pa! =) P.S 1) Pozdrawiamy jeszcze mame, tate, brata, siostre, swoich kolegów i koleżanki, przyjaciół ze szkoły specjalnej która znajduje się na ul. Kościuszki... =) sąsiada z gory i z dołu, panią wychowawczynie =P ........................Aha - No i NAS czyli ELITE =D...............oŁ JeJo =D (Hanys ino nie po misiu) P.S. 2) Lyba mamy nadzieję, że nie będziesz zła... =D - buzka for you =* >>ELITA<< To SiŁa SiÓsTr!! - RzĄdZiMy Tu!!! <>MaŁa<>Quoska<>WaXa<> =) n-a-t-a-l-k-a 2004-12-25 23:57:46 skomentuj (20) Chciałybysmy złożyc wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia... =) ...Świąt beztroskich i radosnych, trochę śniegu, trochę mrozu, pełnego prezentów Mikołaja powozu! Poza tym dużo zdrowia i aby po Sylwestrze nie bolała głowa... W Wigilijną Noc, gdy śniegu napada moc, niech Mikołaj święty przyniesie Wam wymarzone prezenty, a Nowy Rok same wspaniałości, przede wszystkim morze prawdziwej miłości... Życzymy również pachnącej lasem choinki, na stole wódki i szynki =) wesołych kolędników, podarków bez liku, seksu na śniegu i mniej życia w biegu! =) oraz niesamowitego, niezapomnianego i niepowtarzalnego Sylwestra! I żeby nadchodzący 2005 rok był jeszcze lepszy niż ten, który własnie mija... =) życzą: Natalka i Madzia =* n-a-t-a-l-k-a 2004-12-23 18:47:51 skomentuj (23) Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać. Zadzwoń do mnie... Nie obiecuje, ze Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą... Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić... Nie obiecuje, ze Cię zatrzymam, ale mogę z Tobą pobiec... Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał(a) nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie... Obiecuje być wtedy z Tobą i obiecuje być cicho... Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze... Przybiegnij do mnie bardzo szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować... ><> Ten skromny wierszyk chcialabym zadedykowac wszytkim tym ktorzy zawsze byli ze mna w ciezkich chwilach.. na ktorych moge zawsze liczyc.. i mysle ze oni moga liczyc na mnie;) a wiec dziekuje.. Midziusi:* -Paulinus znamy sie juz hmm jakies 10lat.. jestem ci wdzeczna za wszytekie nasze rozmowy.. ogolnie za caloksztalt..:* Natalce (waXi):*-ciesze sie kochanie ze jestesmy razem w klasie.. za zawsze jak mam jakis problam to moge sie do ciebie zwrocic:* Bartusiowi..-Bartus to moj jedyny najkochanszy bracisze.. zawsze wie jak mnie pocieszyc.. i mysle ze ja tez wiem jak jego:* jestem ci aniolku bardzo wdzeczna:** Kasiuni L- Asiuni J- Mareczkowi.. z bylej kalsy:* za te nasze rozmowy i wspolne wypadyy:* paru dziewczynkom z mojej terazniejszej klasy.. :*** buzka dla was:* (Natalka) i ja rowniez chciałabym coz napisac... juz wczsniej miałam pomysł na tego typu notke ale Lybcia mnie wyprzedziła =P tak wiec... ja rowniez dedykuje ten wierszyk moim najukochanszym przyjaciołom... dziekuje wam, ze jestescie zawsze ze mna... ze moge liczyc na was w kazdej sytuacji... dziekuje ze pomagacie mi wtedy gdy tego najbardziej potrzebuje... a w ostatnim czasie wiele sie u mnie działo wiec... jeszcze raz thx za wszystko =* no to zaczynam... DZIEKUJE: Agatce - znamy sie juz dosyc długo... wiele razem przezylysmy... i przezywamy dalej... kocham Cie skarbie =* Lybci - ja tez sie ciesze ze jestesmy razem w klasie... i wogule ze sie tak na maxa zaprzyjazniłysmy... thx ze jestes zawsze ze mna... =* Małej i Quosce - znamy sie krotko... chodzimy razem do klasy i bez wahania moge powiedziec ze sa dla mnie jak siostry... coraz bardziej sie do nich przywiazuje... malutka dziekuje Ci za te rady... wogule ze pomagasz mi w rozwiazywaniu problemow... i oczywiscie dziekuje mojej kochanej quosce... a za co? powiem krotko: przede wszystkim za to ze jest! =) i za to ze ciagle probuje mi wybic z glowki pewnego pana =P zreszta bez nich nie byłoby Elity... =P Mała/Quoska/Waxa =D pozdro =* Asii Fuchs - powiem krotko... dziekuje Ci za wszystko co dla mnie zrobiłas... i za to co robisz w dalszym ciagu... =* Kamilowi - nie wiem jak mam to najlepiej okreslic... moze tak... dziekuje Ci za to, ze w dalszym ciagu pamietasz o tym co bylo... i za to ze potrafisz sprawic ze ciagle wierze w to ze te wakacje beda rowniez takie cudowne jak poprzednie... =P dziekuje tez za to, ze mimo to iz jestes daleko potrafisz sprawic ze czuje sie jak bys był blisko... =* kapselkowi - dziekuje Ci za to ze zawsze kiedy jestem smutna i potrzebuje rad Ty jestes obok i mi pomagasz, pocieszasz... =* Ryfcia - dziekuje... poprostu za przyjazn... =) dziekuje tez całej reszcie ktorej nie wymieniłam... =) ><> Na koniec jeszce taki krotki sromny wierszyk.. Co to jest miłość Nie wiem Ale to miłe Że chcę go mieć Dla siebie Na nie wiem Ile Gdzie mieszka miłość Nie wiem Może w uśmiechu Czasem ją słychać W śpiewie A czasem W echu Co to jest miłość Powiedz Albo nic nie mów Ja chce cię mieć Przy sobie I nie wiem Czemu I wszystko jasne.. buzka dla Ciebie:* Pozdrowka dla wszytekich czytajacych:* by Lyba><> by Natalka n-a-t-a-l-k-a 2004-12-13 13:15:48 skomentuj (54) Witam =* już dawno niczego nowego tu nie było- to tez stwierdziłyśmy ze należy to zmienić;) Co tam u mnie nowego? Standardowo całkiem nieźle.. i to w dodatku bez żadnej szczególnej przyczyny (jak ja ściemniam) przez ostatni tydzień wydarzyło się trochę fajnych i mniej fajnych rzeczy… myślę że podaruje sobie opisywanie tutaj ich ;p ale jest świetnie.. tyle powiem :D :D :D Jak andrzejki? Na ten temat wypowiem się może krótko.. w sobote wyszłam z domu w porze wieczornej z zamiarem pobawienia się w piwni.. skończyło się ze byłam tam na chwile dwie z Nitusia:* gdyż zaliczyłyśmy Chińczyka.. po czym udałyśmy się do Włocha z częścią 1d (pozdrawiam Olke, Marusia, Patrycjex2, Adasia, Pluta, Michała.. itd..) pizza była smaczna.. a wieczór mogę spokojnie zaliczyć do udanych;) Co w szkole? Trochę jest tej nauki- ogólnie nie narzekam.. no może bisschen na Niemca.. ta kobieta jest nieobliczalna.. jak się rozpędzi z zadawaniem wypracowań i innych sympatycznych rzeczy to trudno jej się pohamować.. ale to taki nieistotny szczegół, gdyż i tak nikt nie pobije pani Waci.. ahh => Tajusia : dziewczyno.. jesteś beznadziejna :D Monia : dziewczyno nie zachowuj się jak byś była głupsza niż jesteś :D Waxiu(Lybciu) : jak zaraz do Ciebie podejdę i jak cię trzasnę.. :D co tam.. i tak można czyż nie? Ta kobieta budzi w nas grozę (czytaj: odrazę, kpinę, zniesmaczenie, brak szacunku). To by było na tyle z tych szkolnych spraw ;p Pozdrawiam moja kochana klasę:* Natalka: ja również witam =) co by tu napisać... hmm... nie ukrywam że działo się wiele... tak jak u Lyby i fajne i mniej fajne rzeczy... tak jak zrobiła to moja współwłaścicielka postaram się w skrócie opisać co się u mnie wydarzyło... jeżeli chodzi o bude to z przykrością trzeba stwierdzić że... nauka, nauka i jeszcze raz nauka =/ ja rozumiem że to jest to 1Lo i ten słynny zajeb ale ludzie... =/ opanujcie się trochę... przecież momentami to nie idzie wyrobić... ja i tak sobie olewam ale qrwa.... i pomyśleć że to właśnie przez szkołę najczęściej nam teraz siada... =/ ale cóż – trzeba dać radę =) dobra trochę ponarzekałam... =P teraz nieco optymistycznie... madzia już ładnie opisała Wacie więc nie będę się tutaj rozdrabniać =P ale ona po prostu nas zabija =) potrafi rozbawić człowieka do łez =D zresztą na temat naszych nauczycieli też by się przydała osobna notka bo każdy na swój sposób gniecie =) dobra tyle o szkole... tak więc moje andrzejki... spędziłam je inaczej niż lybcia... miałyśmy być razem ale z przyczyn, których nie ma sensu tutaj wypisywać bawiłam się bez Lyby =) sobota – protector =P hmmm... powiem tak... klimat oczywiście zajebisty ale żebym była szczególnie zadowolona to niestety nie =/ strasznie dużo wiary – może dlatego była lipa... =/ ledwo można było się ruszyć... nie wiem ale może innym powodem przez który źle się bawiłam był humor, który niestety nie dopisuje mi już od jakiegoś czasu =/ ale były oczywiście też plusy... =P wkroczyłyśmy z laskami „na mocy...” no i był ubaw... zresztą sobotnią imprezę zostawię bez komentarza... =) kto był ten wie co nie co... =D tutaj szczególnie chcę pozdrowić Agatke, monie (wspólna nocka dała radę... – thx =* ) quoske... chudą...no i wszystkich znajomych którzy byli w sobotę na lotce =D w niedziele ledwo żyłam... odsypiałam... zmulony dzień – zresztą jak każda niedziela =P qrde ale się rozpisałam... tym razem będzie co czytać... =) a i korzystając z okazji chciałam bardzo podziękować wszystkim za życzenia imieninowe... =) jesteście kochani – naprawdę... =P ale i tak najbardziej cieszę się z życzeń, których wogóle się nie spodziewałam... thx =* dobra teraz już poważnie kończę... cyyyaaa =* Myślimy, że trzeba by było przejść do krótkiego podsumowania.. a więc POZDRAWIAMY =* buziaczki... =* i dziękujemy za to że wpadacie czasem do nas =P n-a-t-a-l-k-a 2004-12-01 22:21:06 skomentuj (22) Zapewne nie jedną osobę zainteresuje ten kontrowersyjny tytuł ;p no niestety nie przybliżę wam za bardzo o co chodzi.. wiedza po prostu wtajemniczeni ;p hehe Marcin.. du bist die beste:*(ale zajechał Deutsch’em :D ) zabiłeś na Niemcu .. ;p mam nadzieje Natalka [K] że nie żywisz do nas (do Marcina [P] ściślej mówiąc) urazy ;p to było z sympatii, nie inaczej! Może przejdę teraz do samego celu napisania tej notki.. a więc no niestety nie miałam niczego konkretnego na myśli.. chciałam napisać coś po prostu nowego ;p [nie mogąc liczyć na pannę Natalie.. znaną też pod pseudonimem WaXia;) ] będzie to coś bez jakiegoś większego przesłania.. chociaż.. nasuwa mi się namyśl pewien temat.. tylko zastanawiam się czy nie „dotknęłabym” tym kogoś całkiem przypadkiem.. całkiem nieświadomie ;p ale co mi tam.. a więc na łamach tego pięknego [?] bloga chciałabym omówić pewien WAŻNY [nie inaczej] temat.. dotyczący spraw damsko- męskich (czyli to co ><> lubi najbardziej ;p) w XXI wieku definitywnie zanikają dobre wychowanie i poprawne maniery w stosunku o płci pięknej! Niestety panowie taka prawda.. rzadkim zjawiskiem jest spotkanie prawdziwego dżentelmena [dżentelmen człowiek nienaganny zarówno pod względem etycznym, jak i form towarzyskich, taktowny, honorowy, godny zaufania, uprzejmy<= w razie jakby ktoś nie rozumiał użytego przeze mnie pojęcia ;) haha.. ale jestem okrutna ;p ] z wielkim żalem w sercu pisze te słowa.. ahh.. życie jest okrutne.. a wy nie zawsze potraficie nam je osłodzić.. czy my kobiety musimy znosić te wasze odchyły.. chamskie gadki? Przezywanie nas „pozornie pieszczotliwie” no nie Mikuś ;p to twoja specjalność ;p Dlaczego panowie nie potraficie puszczać nas przodem.. z jednoczesnym otwarciem nam drzwi przed nosem? Tyle nam zawdzięczacie.. a nie potraficie się odwdzięczyć.. Ale oczywiście te parę moich osobistych przemyśleń nie tyczy się wszystkich mężczyzn.. Powszechnie wiadomo iż FACET TO ŚWINIA.. jest to oparte wieloma argumentami stwierdzenie.. (poderwać- wykorzystać- porzucić.. panowie my wiemy że to wasza życiowa dewiza ale my się nie damy ;p) [no dobra to była nasza dewiza.. moja i Sabachowej.. no i Kaśki ;p na ten piękny rok.. hehe ale to można pominąć- bo kobieta tak może- facet nie.. i ja teraz nikogo nie dyskryminuje ;p ] każda reguła ma jakieś wyjątki.. i tak też jest tym razem oczywiście! [w tym momencie chciałabym pozdrowić chociażby swojego (prawie) brata:* tak słonko ty się definitywnie wyróżniasz.. dlatego też masz zaszczyt (?) być moim najukochańszym bratem ;p] tym miłym akcentem zakończę może tą notkę.. nie mam weny rozpisywać się na temat co u mnie nowego.. bo co być może? Oczywiście świetnie.. jak zawsze.. ;p dajemy rade z naszą kochana 1f 1LO:D Buziaczki dla (PRAWIE ;] ) wszystkich ! Paaa :* by Lybusia n-a-t-a-l-k-a 2004-11-17 20:55:43 skomentuj (53) Witamy =) Pewnie jesteście zaskoczeni hehe =) a wiec panna Madzia i panna Natalka postanowiły razem cos napisać=) ciekawe jak nam to wyjdzie.. sami ocenicie =) **By Lybka** Z powodu, ze się tak wyrażę, średniej aprobaty moich ostatnich dwóch notek, postanowiłam napisać cos całkiem normalnego=) czyli w skrócie co u mnie słychać.. no a wiec ogólnie to jest świetnie (ściemniam) ! w piątek standardowo byłam w piwni=) no było sympatycznie.. afera z kwiatkiem.. nowe znajomości.. suparancko=P tez nasz długi weekend przeleciał mi strasznie szybko.. nie miałam czasu nawet wziąć się trochę do nauki=) mamusia miała rodzinki 1 listopada.. także Party musiało być(mamo i tak tego nie przeczytasz myślę.. ale żeby nie było WSZYTSKIEGO NAJLEPSZEGO ZYCZE) ogólnie rzecz biorąc.. to mam teraz trzy kochane "ładne" problemy.. wtajemniczeni (a jest ich niewiele) łapią o co chodzi=) nie będę tu o tym pisać bo kogo to tam interesuje=) standardowo w czwartek bylam w PIK-u na tancu of course z moją Natalka=) natepny tydzien tez przelecial.. szybko.. ciezko.. wyczerpujaco.. na nic nie mam czasu.. no i zero checi do nauki.. wekendzik mielismy bardzoo dlugi (1dzien) poprostu miloooo...naszczescie w sobote bylismy w budzie 3lekcje.. a pozniej w kinie.. tego komentowac moze nie bede;) dzis juz niedziala.. trzeba by sie pouczyc z polaka.. ale to moze pozniej=P na ta chwile mam juz napisany kryminal na niemca.. takze mozna sie pocieszyc =P zawsze cos z glowy=P ostatecznie pociesza mnie jedna sprawa.. jesli wsyztsko wypali to juz w tym najblizszym tygodniu pojade nach Deutschland =D nie chce mi się tu wiecej rozpisywać także już wiecie co tam u mnie=) i świetnie ! Pozdrawiam wszytskich kochanych znajomych.. wspolwlasciecielke Natalka=* ktora juz jutro ma urodzinki.. kochanie wszystkiego najlepszego, duzo szczesciaa=* **By Natalka** teraz ja =) podobnie jak lyba napisze w skrocie co sie u mnie działo w ostatnim czasie... tak wiec mamy dzisiaj niedziele - przyznam mulacy dzien =P weekend moge zaliczyc do udanych... no pomijajac fakt ze w sobote trzeba było isc do szkoły =/ ale i tak zle nie było... przesiedzialysmy 3 lekcje i pozniej do "kina" =) pizgam... bylismy w Targecie na "cudzoziemce" =D ubaw w chuj... chyba mało kto był zainteresowany filmem ale coz... =) chociaz pogadałam sobie z MaŁą na rozne ciekawe tematy... po kinie z oLgUsiA połaziłysmy po sklepach i do domku... o 18:00 jechałam z moja kochana Agatka, klapim i łysym na mecz na kantaka =) oczywiscie ostrovia wygrala - gratuluje =) po meczu wycieczka po miescie... =) pizgam z tego co sie działo... zreszta z klapim zawsze jest ciekawie... gdzie my nie bylismy... (zacharzew, topola mała...) rajd samochodowy gniecie =) pozniej chyba z 2h siedzielismy w samochodzie na osiedlu... =P i skonczyło sie na tym ze wyladowałam w an marze =) Błazej na siłe mnie tam zaprowadził =D poznałam reszte druzyny ktora oczywiscie opijała swoje zwyciestwo =) przyznam ze było fajniutko... w piatek - w sumie to nie działo sie nic ciekawego... a jutro znowu do szkoły... ale pocieszmy sie tym iz meczymy sie tylko do srody =) a pozniej znowu dłuuuugi weekend... oj bedzie sie działo... co by tu jeszcze wam napisac... tak jak madzia w poniedziałki i czwartki chodze do pik'u na tance... szczerze mowiac to nie mam na nic czasu... =/ ledwo wyrabiam sie ze wszystkim =/ ale to chyba nie tylko ja... no to chyba na tyle... =) szczegolne pozdrowienia dla: mojej kochanej lybci, elity (czyli quoski i małej) agatki, klapiego, potockiego i chłopcow z ostrovii... i dla wszystkich moich przyjacioł =) n-a-t-a-l-k-a 2004-11-07 17:31:20 skomentuj (70) Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą zostaną po nich buty i telefon głuchy tylko to co nieważne jak krowa się wlecze najważniejsze tak prędkie że nagle się staje potem cisza normalna więc całkiem nieznośna jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy kiedy myślimy o kimś zostając bez niego Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście przychodzi jednocześnie jak patos i humor jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon żeby widzieć naprawdę zamykają oczy chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć kochamy wciąż za mało i stale za późno Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze a będziesz jak delfin łagodny i mocny Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą W sumie to nie planowalam tej notki... ale jakos ten dzien wyjatkowo na mnie wplynal i sklonil do refleksji... Tak wiec dzisiaj dzien WsZyStKiCh ŚwiĘtYcH... jedni mowia iz powinno to byc wesole swieto - "przeciez w ten dzien wspominamy zmarlych! staja sie oni w jakims stopniu 'obecni', duzo o nich rozmawiamy... myslimy o tym jak to bylo kiedy byli wsrod nas..." ale tak mysla chyba tylko nieliczni... jest to bardzo smutne swieto... - swieto tych, ktorzy odeszli =( Jak mozna podchodzic do tego optymistycznie skoro nie ma juz z nami niektorych =/ Musze przyznac ze gdy bylam na cmentarzach czulam sie w jakims stopniu 'dziwnie' Mialam takie mieszane uczucia... bylo mi smutno... stojac nad grobami bardzo duzo myslalam... Widzialam tych wszystkich ludzi, ktorzy stoja przed grobami swoich bliskich... Te palące sie znicze na pomnikach =/ to wszystko tak strasznie przygnebialo... =( Bylo widac, ze ludzie bardzo przezywaja to swieto... Jednak nasuwa mi sie pewne pytanie... Dlaczego niektorzy ludzie praktycznie tylko w dzien zmarlych mysla o swoich bliskich...??? zbliza sie 1 listopada... lataja po cmentarzach... pala znicze... wielce przystrajaja pomniki kwiatami... a w ciagu calego roku zaledwie kilka razy odwiedzaja to "smutne miejsce" Dlaczego tak jest? Robia to dla tradycji... a niektorzy niestety na pokaz... no ale coz... A czym jest smierc? Koncem wszystkiego? a moze poczatkiem? - O tym przekonamy sie dopiero po drugiej stronie... Tutaj smierc niesie za soba smutek, zal, i rozpacz dla tych ktorzy zostaja... a moze dla tych ktorzy odchodza jest wyzwoleniem? tak naprawde nikt nie wie co nas czeka... by Natalka n-a-t-a-l-k-a 2004-11-01 20:43:35 skomentuj (23) ...Widziałeś kiedyś obrazek namalowany ręką dziecka? Widzisz? Tam najczęściej jest słoneczko, niebieskie chmurki, sama radość. Wiesz jak wygląda dziecko po narodzinach? Dla swoich rodziców jest piękne jak kwiat, który właśnie rozkwitł. Wiesz, co wtedy czuje matka, która pierwszy raz może dotknąć swoje dziecko, które nosiła pod sercem. Nie wiesz? Nie powiem Ci, bo też tego nie wiem, zresztą czy to można opisać słowami? Przyjrzałeś się kiedyś pierwszym kwiatom, które wschodzą na wiosnę? Myślałeś kiedyś nad własnym życiem. Nad tym, co zrobiłeś dobrze, co kompletnie zniszczyłeś myślałeś nad tym, co robisz w chwili obecnej, nad tym czy ktoś patrzy na Ciebie z góry i wspiera Cię duchowo, dodaje Ci siły, kiedy życie bardziej niż zwykle Ci doskwiera. Zastanawiałeś się, dlaczego najpiękniejszych rzeczy na świecie nie można zobaczyć ani dotknąć, można je poczuć tylko sercem. Wiesz, co znaczy kochać? Powiem Ci „kochać człowieka, to znaczy mieć dla niego czas, nie śpieszyć się, być obecnym dla niego”. Niby nic takiego, a jakie trudne, prawda? Jacy są Twoi przyjaciele? Masz przyjaciół? Tych prawdziwych, przyjaciela, którego nigdy nie szukasz on zawsze jest tuż tuż. Wtedy, gdy się smucisz i płaczesz, w tedy, kiedy się śmiejesz i jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. A czy Ty jesteś dobrym przyjacielem? Wiedziałeś, że nikt nie jest samotny przez przypadek, albo to, że zakochanym i koniom inaczej pachnie siano? Ja chyba o tym wiedziałam, ale nigdy nad tym głębiej nie myślałam. Nie zwracałam na to uwagi, a szkoda – miałabym szanse dostrzec w życiu najdrobniejsze rzeczy, które tak naprawdę są najważniejsze. Wiesz, że „człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi”? Wierzysz w miłość, w drugiego człowieka, w szczęście we dwoje, w to, że można przeżyć pod jednym dachem z tą samą osobą jakieś 50 lat, aż śmierć nie powie STOP? Potrafisz bezgranicznie zaufać drugiemu człowiekowi? Potrafisz każdy dzień nazywać imieniem ukochanej osoby? Potrafisz zatracić się bez reszty mając świadomość wielkiego ryzyka? Powiedziałbyś Tak, jeśli wszyscy w koło mówią NIE? Wiesz, kim jest Bóg? Wiesz, co zrobił? Dał nam wolną wole i dlatego obwiniamy go za to, że nie wszystko jest dobrem, że nie wszystko jest białe, że nie zawsze jesteśmy szczęśliwi, choć tak naprawdę sami jesteśmy sobie temu winni. Myślałeś kiedyś nad tym, co czuje człowiek, kiedy nie ubłaganie kończy się jego życie? Myślałeś, kto będzie siedział przy Tobie, kiedy po raz ostatni zamkniesz oczy? Wiesz, co będzie po Twoim odejściu z tego świata? Nie obchodzi Cię to? Zostawisz coś po sobie? To by bylo na tyle=) Pozdrawiammm=* by Lyba n-a-t-a-l-k-a 2004-10-30 22:19:07 skomentuj (22) No cześć=) Do tej pory wszystkie moje notki (3) na tym blogu były bez żadnego konkretnego przesłania.. mówiły tylko o tym co się stało, stanie, co było fajne lub też nie.. zero przemyśleń.. osobistych odczuć.. stwierdziłam ze tak dłużej być nie może.. chyba się ze mną zgodzicie..? =D Życie nam płynie.. szybko ucieka.. a my nawet nie mamy czasu zastanowić się nad sensem wszystkiego co robimy.. to nie fair.. Mam już te swoje 16,5roku.. w sumie nic nie udało mi się osiągnąć przez ten czas.. niestety szczera prawda.. szara rzeczywistość.. zawsze mam wiele planów.. wielkich Marzen.. czy je realizuje..? hmm staram się.. ale czy wychodzi? No niestety nie zawsze.. nie chce przeżyć tego życia.. ani siedząc ciągle w domu, ani też full rozrywkowo.. bo wszystko ciągnie za sobą konsekwencje.. uciekanie od problemów to nie sposób na życie.. trzeba im stawić czoła.. tylko czy my jesteśmy na tyle silni.. czy potrafimy..? osobiście uważam że tak.. Zostało mi 1,5roku „beztroskiego” życia, bez odpowiedzialności.. takiej całkowitej za siebie.. Zawsze miałam takie perfekcyjne plany na przyszłość.. podstawówka, gimnazjum z wyróżnieniem, liceum.. tylko to w którym będzie najciężej.. nie po to że by się katować w nim.. tylko po to by postawiać sobie coraz to wyżej poprzeczkę.. nawet byłam pewna z czego będę zdawała maturę.. oczywiście polski bo tak trzeba.. matma.. bo bardzo lubię..fizyka<- bo trzeba by bylo;p no i oczywiście.. Niemiec.. ogólnie to w miedzy czasie zamierzałam jak najbardziej możliwie wydajna nauka języka niemieckiego.. gdyż po liceum zawsze miałam zamiar wyjechać do Dortmundu.. i tam studiować architekturę.. tylko czy podołam.. czy to w ogóle ma sens.. czy w dzisiejszych czasach mają sens studia? Takie w Polsce.. moim zdaniem bardzo średnio.. gdzieś za granica.. zawsze wydawało mi się że tak.. ze kończąc dobry uniwersytet mogę mieć szanse na dostatnie życie.. hmm tylko czy nie lepiej czasem samemu otworzyć własna działalność.. kręcić jakiś rodzinny interes.. studia wiążą się ze strata 5lat.. warto? Czasem na pewno.. lecz nie zawsze.. chwilami wszystko wydaje mi się takie proste.. takie fajne.. miłe.. sympatyczne.. ale są też takie chwile które mnie przytłaczają.. czasem zastanawiam się nad ludzkim istnieniem.. i tym jak żyć, żeby niczego nie żałować no i żeby niczego nie zmarnować, nie spieprzyć.. nie ma na to jakieś recepty.. tego akurat jestem pewna.. a szkoda.. No ładnie odbiegłam od tematu.. a więc kontynuując te moje plany.. zawsze stawiałam na pierwszym miejscu.. wykształcenie no i świetną prace.. z satysfakcjonującym wynagrodzeniem rzecz jasna.. ahh.. (jest tyle miejsc które z miejsca byłabym gotowa zwiedzić..) później własny dom.. motocykl.. jakiś ścigacz rzecz jasna.. samochód.. pies.. koniecznie doberman.. FACET.. dziecko.. no i oczywiście wszystko nabite wielką dawką szczęścia.. fajnie co nie?=D Ładnie to sobie poukładałam.. ale jak mało potrzeba żeby to wszystko zniszczyć.. nie potrafię przewidzieć tego czy wcześniej się np. zakocham tak najbardziej jak będę umiała.. no i wszystko diabli wezmą (proszę mi się tu teraz nie śmiać.. bo już sobie wyobrażam co niektóre osoby parskające śmiechem;)) Ostatnio spotkałam się z takim zdaniem: " Są dwa rodzaje ludzi szcześliwych: - Ci, co umarli... - o Ci, co się nie narodzili ... " Co o nim myślicie.. ? ja osobiście uważam ze ma ona jakiś tam sens.. ale nadal żyje nadzieją (NADZIEJA.. matka głupich, ale każdą matke trzeba kochać) że istnieje też trzecia grupa ludzi szczęśliwych: ci ludzie którzy żyją! niektórzy twierdzą że jestem jeszcze młoda że mam czas.. że trzeba pozwolić działać przeznaczeniu.. że tak naprawdę każdy z nas nie ma wpływu na to co będzie.. hmm.. jest to teoria.. moim zdaniem do obalenia.. =) po dłuższym zastanowieniu stwierdzam że (przytocze tu taki kochany wierszyk.. który dokładnie obrazuje moje zdanie na ten temat): Trzeba marzyć... Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć Zamiast dmuchać na zimne Na gorącym się sparzyć Z deszczu pobiec pod rynnę Trzeba marzyć Gdy spadają jak liście Kartki dat z kalendarzy Kiedy szaro i mgliście Trzeba marzyć W chłodnej, pustej godzinie Na swój los się odważyć Nim twe szczęście cię minie Trzeba marzyć W rytmie wietrznej tęsknoty Wraca fala do plaży Ty pamiętaj wciąż o tym Trzeba marzyć Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć Janusz Kofta Czyż to nie romantyczne podejście do sprawy.. chyba nie będę rezygnować z własnych planów (marzeń) i tym miłym akcentem żegnam się z wami kochani.. by Lybka n-a-t-a-l-k-a 2004-10-26 19:42:32 skomentuj (36) witam wszystkich =) tak wiec z wiadomych przyczyn pisze notke =P w sumie to pierwszą =D oczywiscie jezeli chodzi o moja wspolprace z lybcia... =)nie wiem czy sie cieszycie czy nie ale jak nie chcecie to nie musicie czytac =P szczerze mowiac to juz wyszlam z wprawy... ale musze sie zaczac przyzwyczajac bo w Madzi tępie zaszczyt pisania notek bedzie mnie czesto spotykal =) ale przejdzmy do konkretow... jest poniedzialek... =) no i niestety caly tydzien szkola =/ ale jakos damy rade... trzeba sie pocieszyc faktem ze niedlugo weekend... zreszta dluzszy niz zazwyczaj... =) ja juz pewne plany mam i miejmy nadzieje ze wszystko bedzie po mojej mysli =P co by tu jeszcze napisac... qrde =/ nie mam pomyslow... w tym tygodniu najprawdopodobniej pojawi sie galeria z naszymi fotkami =) trzeba pogonic Macieja... =P dobra ja juz bede konczyc bo zaraz mykam na tance i znowu sie nie wyrobie =) a i dzieki za sie tak regularnie wpisujecie =D buziak dla wspolwlascicielki =* PoZdRo 600 fOr All =* by NaTaLu$ia n-a-t-a-l-k-a 2004-10-25 14:40:45 skomentuj (35) |
|||